Niestety nie mieliśmy tyle szczęścia jeśli chodzi o zorganizowanie transportu. Liczyliśmy bardziej na to, iż znajdziemy autobus, który z okolic naszej miejscowości jechał by bezpośrednio lub z niewielką liczbą przesiadek do Rewala. Niestety o takim rozwiązaniu nie było mowy, a wielka szkoda. Została nam opcja pociągu, ale w tym wypadku upilnowanie naszych dzieciaków byłyby dość kłopotliwe, chociaż koszty stosunkowo przystępne. W ostateczności postanowiliśmy troszkę nadwyrężyć nasz budżet i wynająć własny autokar. A z tym już problemu nie było. W dodatku kierowca znalazł się na ochotnika, a był to jeden z opiekunów, posiadający odpowiednie kwalifikacje. Tak więc pozostały nam koszty paliwa i można było ruszyć w drogę. Pomysł ten wykorzystaliśmy w kolejnych latach, gdyż był on najlepszym rozwiązaniem sprawy transportu małej kolonii do przepięknej miejscowości jaką okazał się być Rewal.